00:00
Ci ludzie na prawicy, którzy opowiadają, że oni tu zreformują, w istocie rzeczy uruchomią to, co ja nazywam polexitem na raty. I przewodził im będzie Karol Nawrocki, bo przynieśmy się do restauracji z kuchnią rosyjską. Tam jest fajnie, tam jest dużo dobrego jedzenia i za pół darmo wszystko. I wódki jest dużo, wódki, wódki. Na Boga my po latach powinniśmy traktować 1 sierpnia jako jeden z najtragiczniejszych dat w naszej historii. I to powinien być dzień głębokiej żałoby, zadumy i refleksji. Dyskryminowanie części Ukraińców w Polsce kosztem właśnie przybyszów, nie wiem, z krajów islamskich jest jakimś horrendą.
00:35
Jest działaniem na szkodę długofalowo Polski. Puknijcie się w głowę, bo działacie na szkodę Polski tego typu pomysłami. A szkoda.
00:53
Dzień dobry, witam Państwa w programie Dudek o Polityce, gdzie profesor Antoni Dudek już za chwilę podsumuje cały miniony tydzień. Dzień dobry, panie profesorze, jak co piątek? Dzień dobry, witam. Nie dadzą nam odpocząć ci nasi politycy.
01:06
No nie, ale na tym rzecz polega, że polityka nie śpi, o tak bym powiedział.
01:11
Kiedyś, pamiętam, były sezony ogórkowe, nie było o czym rozmawiać, a teraz takich sezonów już coraz mniej. Ogórków, proszę Państwa też. Coraz mniej. Drodzy Państwo, dziękuję, że jesteśmy Państwo z nami. Zachęcam do tego, żeby oczywiście podawać ten program dalej, share'ować go na różnego rodzaju innych platformach. Niech dociera do jak największej liczby osób. Z tego powodu również, że te algorytmy nie za dobrze podchodzą do kwestii politycznych na YouTubie. Tak więc, drodzy Państwo, wszystko w Państwa rękach. Prosimy również o subskrypcję, o komentarze i o motywujące łapki w górę.
01:43
To wszystko powoduje, że ten materiał roznosi się po sieci lotem błyskawicy. Taką mam nadzieję również i teraz. Panie profesorze, dobrze. To tyle ogłoszeń parafialnych. Przechodzimy do ciężkiej, mozolnej pracy w ten wspaniały, wakacyjny czas. Zaczynamy od pytania, które pojawiło się ostatnio pod filmem na YouTubie. Od użytkownika Sawomir Bogacz. Dobrze, panie Sawomirze. Pana pytanie dzisiaj w programie. Witam serdecznie. Mam pytanie do pana profesora. Mianowicie, jaki jest wpływ sondaży, badania opinii społecznej na społeczeństwo przed samymi wyborami?
02:15
Czy częstym publikowaniem sondaży można wpłynąć na wynik wyborczy, ponieważ obecnie szansa przejęcia władzy przez sprawicę szeroko rozumianą jest mniej więcej wyrównana z partiami obecnie tworzącymi rząd? Z góry dziękuję i pozdrawiam pana profesora i pana redaktora. Bardzo panu dziękuję za pozdrowienia. No właśnie, jak to te sondaże wpływają na nasze późniejsze decyzje?
02:35
Z całą pewnością sondaże wpływają i oczywiście dlatego te sondaże są często oskarżane o to, że są nierzetelne. Ludzie bardzo często źle reagują, nie mogą zrozumieć jak to jest, że tego samego dnia pojawiają się dwa różne sondaże i dają one zupełnie inny wynik. Trzeba mieć świadomość, że sondaże są wysoce niedoskonałym sposobem określania preferencji wyborczych. Mianowicie... Nie chcę tu robić całego wykładu z socjologii, ale wszystko zależy nie tylko na przykład od wielkości próby, czyli ile osób jest zapytanych.
03:08
Wiadomo, że im próba większa, tym sondaż powinien być dokładniejszy. U nas standardowo większość tych sondaży, które mamy, to jest więcej próba na poziomie tysiąca osób. Ale też istotne jest, czy ta próba jest dobrze dobrana, bo ona powinna być reprezentatywna, ale to jeszcze nie koniec. Tak naprawdę to jest dopiero początek całej masy problemów, a mianowicie sposób zadawania pytania, i jak się liczy tak zwanych niezdecydowanych, czy się ich podaje, czy nie. I cały szereg innych rzeczy sprawia, że te sondaże opublikowane tego samego dnia właśnie z uwagi na różną metodologię, sposób ich przeprowadzenia dają różny wynik.
03:41
I teraz jak to wpływa? No wpływa na świadomość wyborców w oczywisty sposób, bo jeżeli ktoś ma ochotę zagłosować na partię i widzi, że ta partia jest poniżej progu wyborczego, W jednym, drugim, trzecim sondażu sobie myśli, no nie, nie będę na nich głosował, bo oni nawet do tego progu nie przekroczą, więc mój głos będzie zmarnowany, dam głos silniejszemu. W związku z tym w niektórych krajach przyjęto, że trzeba ograniczać możliwość publikacji sondaży przed wyborami. W Europie zdaje się, że najbardziej rygorystyczni są Włosi, bo tam aż dwa tygodnie przed datą wyborów nie wolno już publikować żadnych sondaży.
04:15
W Hiszpanii to jest zdaje się pięć dni, ale są też kraje, w których w ogóle nie ma takich ograniczeń. Nie wiem, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone czy Niemcy. Polska ma ten 24-godzinny. Ostatni sondaż można dać w piątek przed niedzielnymi wyborami. To jest jakieś takie rozwiązanie kompromisowe, choć moim zdaniem Ja jestem w ogóle przeciwnikiem ciszy wyborczej i tych wszystkich ograniczeń. Z prostego powodu, to znaczy musimy sobie zdawać sprawę, że nie tylko sondaże na nas oddziałują. One są jednym z wielu elementów gry politycznej. I gdybyśmy wprowadzili takie ograniczenia w stylu włoskim, czyli wydłużyli ten okres ciszy, to tak naprawdę i tak sztaby wyborcze robią swoje sondaże.
04:55
I tak wiedzą, co się dzieje i mają przewagę nad zwykłymi obywatelami, bo zwykłe obywatele już nie będą mieli tych sondaży w ostatnich dniach przed wyborami, a powinni je mieć. Powinni je mieć, dlatego że moim zdaniem ta partia, która dwa tygodnie przed wyborami była poniżej progu, na ostatniej prostej może wyjść ponad próg. No i wreszcie, powiedzmy jasno, te sondaże zwykle mają 2-3% dokładności, więc w przypadku balansowania na progu, żaden sondaż, pomijając te, gdzie konsekwentnie jakaś partia ma 1%, nie mówią nam o to, jak ona ma 3, czy 3,5, czy 4, że ona nie przekroczy progu na pewno.
05:29
Ona może przekroczyć próg, bo te, jak mówię, sondaże są na poziomie 2-3% dokładności. Więc podsumowując, sondaże, tak jak mnóstwo innych rzeczy wpływają na nas, niepotrzebnie się tym za bardzo kierujemy, niektórzy się za bardzo kierują tymi sondażami, bo ja uważam, że trzeba po prostu głosować za tym, co się dzieje. wydaje nam optymalne, niezależnie od tego, jakie to ma poparcie. Dlatego, że nigdy formacja nie wyjdzie, nie przekroczy progu, jeżeli ludzie będą ją zdradzać już na etapie, bo mój głos nie będzie miał znaczenia. Nie.
05:59
Trzeba po prostu głosować i prędzej czy później trzeba mieć nadzieję, że ta formacja czy ten kandydat wygra. Bo jeżeli nie, no to my od razu się rezygnujemy jakby z szansy na to, że ktoś kto nam najbardziej odpowiada, kiedyś będzie w stanie zaistnieć. I na tym bazują te najsilniejsze, najpotężniejsze partie. Bo tu działa mechanizm śnieżnej kuli. Ci najwięksi gracze kreują nam wizerunek, że właściwie oni są na zawsze. Już właściwie nie ma szans, żeby cokolwiek się mogło zmienić, bo oni i tak, i mamy takich dwóch graczy na polskiej scenie, które dominują od 20 lat.
06:30
Oni słabną, nawiasem mówiąc, to będzie przyszłoroczne wybory mogą być takim momentem próby dla nich. Natomiast podsumowując to, sondaże wyborcze są potrzebne, wpływają na nasze zachowania wyborcze, ale takie programy jak ten mają służyć temu, żeby ludzie tak łatwo tym sondażom nie ulegali. Dlatego o tych sondażach im bliżej wyborów będziemy mówili coraz więcej, a będę pokazywał na różnych przykładach, jak się właśnie próbuje manipulować sondażami.
06:55
To jest też kasło z Twoja Konfederacji, która... Przepraszam bardzo. Do pierwszego przekroczenia progu wyborczego. Rzeczywiście ona gdzieś tam szorowała po dnie, ale jak już przekraczyła ten próg wyborczy, ludzie zobaczyli, że mój głos jednak nie był zmarnowany, to teraz widzimy w sondażach, to jest trzecia partia.
07:11
Tak, dokładnie tak. To jest kwestia wejścia do tej pierwszej ligi polskiej polityki, co oznacza trwałe przekraczanie w sondażach 5%.
07:19
Drodzy Państwo, przechodzimy do podsumowania tygodnia. W takim razie zaczynamy oczywiście od weekendu. W weekend obchodziliśmy kolejną rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Ja sam byłem na Rondzie Dmowskiego w Warszawie. Podniosła atmosfera do czasu, aż nie zaczął to skandować Robert Bonkiewicz, Tomasz Sakiewicz i Telewizja Republika. Wtedy ludzie zaczęli rzeczywiście rozchodzić do domów.
07:39
Ale nie o tym może. Teraz, bo zacznijmy od słów prezydenta, które wywołały niemałe poruszenie wśród komentatorów, nie tylko historyków. Posłuchajmy, co powiedział pan prezydent 1 sierpnia.
07:51
Głębokie przekonanie sensu powstania warszawskiego w obronie polskiej wolności i niepodległości. I chcę dziś powiedzieć, jako prezydent Polski, Warszawo zwyciężyłaś. Warszawo zwyciężyłaś dzięki tym bohaterom, którzy są dzisiaj tutaj z nami.
08:14
Głosy dezaporwaty, może nie oburzenia, ale dezaporwaty rzeczywiście się pojawiły, bo czy Warszawa rzeczywiście zwyciężyła tym powstaniem warszawskim? Zginęło mnóstwo ludzi, miasto zostało zrównane z ziemią. Tak naprawdę to nie wyglądało w pierwszych chwilach jak zwycięstwo. Pan prezydent miał rację, czy poszedł za daleko?
08:34
On miał rację w swojej narracji historycznej, w której ja jestem radykalnym przeciwnikiem. Warszawa nie zwyciężyła, tylko Warszawa przetrwała. To są dwie zupełnie różne rzeczy.
08:45
Przetrwała, bo się odbudowała, jest dzisiaj stolicą Polski, chociaż po wojnie były głosy, że to jest niemożliwe, że to się nie uda. Przetrwała i odbudowała się wysiłkiem całego narodu. Natomiast powstanie przegrało i to jest jedna z najbardziej dramatycznych klęsk w naszej historii. I dlatego jestem krytyczny wobec tego sposobu uprawiania historii, którą uprawia Karol Nawrocki i jemu podobni, bo on jest tylko częścią, powiedziałbym, czerszego nurtu polskiej historiografii, która jest taką historiografią, powiedziałbym, przekuwania ewidentnych klęsk w rzekome moralne zwycięstwa.
09:19
Moim zdaniem to powoduje fałszywą świadomość społeczną, fałszywą świadomość obywatelską, ponieważ przekonuje, czy utrwala takie przekonanie, że Polacy są specjalistami od straceńczych misji, które wprawdzie niestety kończą się klęską, ale jaka to piękna, heroiczna walka i poświęcenie. No nie, nie. To był potworny błąd grupy ludzi z kierownictwa Armii Krajowej, Jest cały odcinek o powstaniu warszawskim na kanale Dudego Historii, to w szczegółach wyjaśniam, nie chcę tu tego powtarzać. Oni popełnili olbrzymi błąd. Oczywiście są okoliczności, których w pewnym zakresie usprawiedliwiają, ale na Boga my po latach powinniśmy traktować 1 sierpnia jako jeden z najtragiczniejszych dat w naszej historii.
09:59
I to powinien być dzień głębokiej żałoby, zadumy i refleksji. a nie dzień świętowania jakiegoś rzekomego zwycięstwa, którego nie było. No niestety mamy w Polsce taką powiedziałbym romantyczną szkołę w historiografii, która jest tak jak powiedziałem fałszywa moim zdaniem, ja się z nią głęboko nie zgadzam, no ale Polacy sobie wybrali takiego prezydenta jakiego mamy i w związku z tym usłyszymy od niego jeszcze wiele różnych tego typu interpretacji historii, bo to nie jest tylko kwestia powstania warszawskiego i 1 sierpnia. On będzie jeszcze wielokrotnie udzielał nam lekcji, moim zdaniem, kompletnie błędnej historii.
10:32
No ale taki nurt w historiografii rzeczywiście istniał. Nawrocki go nie odkrył. On tylko po prostu się podczepił pod ten nurt, który chwali różne inne wydarzenia. Niestety już zmieniać wątków i wchodzić w inne wydarzenia. Znaczy ewidentnych klęsk, które nie zostały nigdy przemyślane. i z których nie wyciągnęliśmy wniosków, ponieważ są cały czas ludzie, którzy nam mówią, nie, nie, to nie była klęska, to było zwycięstwo, nawet jeśli nie takie oczywiste, militarne, to moralne już na pewno. No nie, powstanie warszawskie było klęską wielowymiarową i nie chcę tego dalej kontynuować, jak mówię, tu się fundamentalnie z prezydentem Nawrockim nie zgadzam, zresztą jak w wielu innych sprawach.
11:08
Upamiętnić to też nie znaczy to samo, co świętować. Dokładnie tak, musimy powinni upamiętniać, a nie świętować 1 sierpnia.
11:17
Tak czy inaczej słowa krytyki wylały się też na głowę Donalda Tuska, który nie brał udziału w upamiętnieniu tego wydarzenia w jakichś oficjalnych uroczystościach. To jest któreś już z takich wydarzeń, gdzie Donalda Tuska brakuje. A jak tłumaczy to sam zainteresowany? Posłuchajmy.
11:35
Ja zawsze staram się czcić rocznicę Powstania Warszawskiego w sposób godny i nie budzący niczyich pretensji.
11:45
Tam, gdzie moja obecność może spowodować zachowania niegodne moich oponentów, staram się unikać takich sytuacji. Nie dlatego, że się ich obawiam, tylko to psuje bardzo nastrój, który powinien być wspólny dla wszystkich Polaków.
12:00
Ja trochę nie kupuję tego tłumaczenia, bo jednak głowa polskiego rządu powinna mieć w nosie to, czy pojawią się jakieś gwizdy, czy nie. Powinna po prostu godnie reprezentować polski rząd w takich uroczystościach. Może pan profesor ma inne zdanie?
12:15
Nie, mam dokładnie takie same zdanie. Uważam, mnie też to tłumaczenie Donalda Tuska nie przekonuje. Natomiast chcę powiedzieć, w związku z postępującym procesem chamienia polskiego życia publicznego, czego dowodem są nie te ostatnie gwizdy, te gwizdy 1 sierpnia pojawiły się już wiele lat temu, przez najbardziej chamską część polskiej opinii publicznej, którzy przychodzili i zakłócali uroczystości 1 sierpnia, że pamiętam jak żył profesor Bartoszewski, jego też wygwizdywano. Otóż to doprowadzi do tego, że wszyscy wysocy przedstawiciele państwa polskiego z prezydentem Nawrockim na czele będą mieli już niedługo takie grupy, które będą im przeszkadzały i gwizdały.
12:56
Będziemy mówili dzisiaj też o czwartkowej uroczystości, którą sobie pan prezydent Nawrocki zorganizował w związku z pierwszym rokiem swojej prezydentury. Doskonale mógłbym sobie wyobrazić, że tam gdzieś 200 czy 300 metrów od Pałacu Prezydenckiego stanęłaby kilkudziesięcioosobowa grupa z urządzeniami nagłośniającymi i zakłócałaby jego przemówienie. Bo są ludzie w Polsce, którzy się czują zdruzgotani tym, że ktoś taki jak Karol Nawrocki został prezydentem Rzeczpospolitej. Na szczęście czegoś takiego nie było i chwała Bogu. Natomiast chcę powiedzieć jasno, Donald Tusk powinien inaczej reagować na takie rocznice, powinien się pojawiać i jeżeli będą te gwizdy, to powinniśmy je wszyscy potępiać i wzywać polityków, którzy się utożsamiają z tymi gwizdającymi, a wiemy jacy to są, żeby ich potępili.
13:43
Bo jeżeli nie, to doprowadzą do tego, że także ich wystąpienia, wszystkie publiczne, będą obiektem tego typu agresji. A następny etap, do którego też się zbliżaliśmy, dlatego zawsze potępiałem wszystkie demonstracje pod domem prezesa Kaczyńskiego, będziemy mieli etap zaburzania prywatności polityków, ponieważ Ja sobie mogę doskonale wyobrazić, że nie tylko prezes Kaczyński, ale i inni politycy, których miejsca zamieszkania będą znane, będą mieli niestety pod swoimi domami pikiety czy demonstrantów. Ponieważ tak w tym kierunku idzie barbaryzacja polskiego życia politycznego.
14:14
I chciałbym być tu złym prorokiem, wierzyć, że to się uda zatrzymać, natomiast nie jest metodą na zapobieżenie temu, unikanie tego typu sytuacji, jak to mówi Donald Trump, że on nie pójdzie, bo mogliby gwizdać, a to by zakłóciło przebieg uroczystości. No temu się trzeba niestety próbować przeciwstawić, jak długo to jest jeszcze możliwe, bo jeszcze ciągle nie jest tak źle, jak przed chwilą powiedziałem, że może być.
14:36
No i przechodzimy do kolejnego tematu. Atak hakerski na członków polskiego rządu. Przestępcy przyjmują konta użytkowników Whatsaf, a następnie wysyłają do nich ostrzeżenia do znajomych z wiadomością z prośbą o oddanie głosu w fikcyjnym konkursie. Ostrzega CERT Polska. Tymczasem Arkadiusz Myrcha, wiceminister sprawiedliwości, napisał na Twitterze, tak uwaga, jeśli ktoś na Whatsapp dostał ode mnie wiadomość z linkiem do głosowania, proszę nie klikać, to wirus. Sam pan wiceminister w coś takiego klipknął i rzeczywiście stała się rzecz taka, że jego konto zostało przyjęte.
15:12
Dużo się mówi o tym, że dzieci nie powinny korzystać ze smartfonów, żeby im ograniczyć te smartfony. Tu się okazuje, że tak naprawdę chyba członkowie rządu również I powiem szczerze, że wiem o tym, że najważniejsi politycy w Polsce korzystają nie tyle ze smartfonów, co ze starych telefonów jeszcze bez dostępu do internetu, tych wszystkich starych Nokii i tak dalej, bo wiedzą, że smartfony mogą być niebezpieczne, szczególnie jeżeli korzystają z nich najważniejsze osoby w państwie. I pytanie brzmi, czy... Tak ważne osoby powinny mieć dostęp do smartfonów w takim razie, skoro nie potrafią zapewnić sobie bezpieczeństwa.
15:43
Ja myślę, że powinny mieć, nie dajmy się zwariować. Natomiast oczywiście chluby ta historia wiceministrowi Myrsze nie przynosi, ale też ja uważam, że jest pozytywny tego aspekt. Dlatego, że my o tym mówimy, mówiło o tym wiele mediów. Ileś osób... najprawdopodobniej przez to ostrzeżenie nie kliknęło i nie kliknie w najbliższych dniach, dopóki nie zapomni o tym na jakieś linki. Ale trzeba sobie zdawać sprawę, że trwa, można powiedzieć, permanentna wojna w sieci, której celem jest wyłudzanie od nas różnego rodzaju informacji, a najczęściej chęć pozyskania dostępu do naszych kont bankowych.
16:15
I po prostu... Ludzie muszą być nieustannie, ponieważ niestety amnezja jest dość powszechna w Polsce w takich sprawach, przywoływani w tej sprawie do porządku, znaczy muszą być ostrzegani, informowani. W tym sensie ja odbieram historię z wiceministrem Myrchą pozytywnie. Jego samemu to chluby nie przynosi, ale generalnie poszła w przestrzeń publiczną informacja, że trzeba się chwilę zastanowić przed klikaniem na takie linki. Ja dostaję takich linków od kilku do kilkunastu dziennie. I szczęśliwie mi się udaje jakoś nie doprowadzić do tego, że zainfekowano mój profil i rozsyłano różne rzeczy.
16:51
Co nie zmienia faktu, że parokrotnie już musiałem wymieniać karty płatnicze, ponieważ mi się zdarzyło gdzieś tam dla coś zapłacić niestety i później się okazywało, że ten ktoś sobie podczepiał tą moją kartę i niestety czerpał z niej nieuzasadnione korzyści. Do tego się mogę przyznać, więc przestrzegam wszystkich przed niestety takim lekko myślnym korzystaniem z internetu. To jest fantastyczne narzędzie, ale niestety kij ma dwa końce, ten drugi koniec jest mniej sympatyczny, on ma wiele aspektów, w tym taki właśnie, że można I to w sumie jest może najmniej groźne, bo są groźniejsze historie w internecie, ale zainfekować mnóstwo innych kont ludzi, którzy są naszymi znajomymi.
17:27
Czyli chcąc nie chcąc wiceminister Myrcha, przysłuży się być może lepszej sprawie oby. Drodzy Państwo, przechodzimy do poniedziałku. W poniedziałek rozpoczęły się kolejne negocjacje z Iranem. Donald Trumpie zapowiedział wcześniej i rzeczywiście doszło do tych negocjacji. Na dziś wiemy, że tak naprawdę cały czas nic nie wiemy. Rynki cały czas szaleją. Paliwo na stacjach benzynowych osiąga już niemotyczne wartości. Ponad 8 zł za litr oleju napędowego, prawie 8 zł za litr wyzołowiowej benzyny.
18:02
No i pojawiają się też głosy, że Chiny na wszystko patrzą z wielkim zadowoleniem i czekają, i czekają, co też będzie dalej się działo na Bliskim Wschodzie, bo Ameryka rzekomo już jest wystrzelana z potężnej części swojego arsenału. Przedłużanie tego konfliktu nikomu tak naprawdę w tym momencie nie służy. Po co w ogóle Donald Trump go wywołał?
18:23
Wywołał go dlatego, że popełnił ewidentny błąd, bo jemu się wydawało, że jak się usunie przywództwo Iranu, to się to uda przeprowadzić tak jak w Wenezueli, gdzie porwano Maduro i de facto przyjęto kraj. Jakby kompletnie Donald Trump nie wziął pod uwagę różnicy między Wenezuelą a Iranem. To są nie tylko w różnych częściach świata, ale to są państwa o zupełnie różnej tradycji i różnej odporności. Teraz się o tym przekonał. Problem w tym, że on się nie za bardzo już może wycofać. Ponieważ to byłaby gigantyczna kompromitacja, natomiast Iran z kolei przez kontynuację ten reżim islamski, który w Iranie rzeczywiście przetrwał ten atak Trumpa, najprawdopodobniej też nie może się już cofnąć, bo to by do reszty go zdezawuowało w oczach opinii publicznej.
19:09
Ja mam wrażenie, że oni się tam skonsolidowali, bo wiemy, że tam były przed atakiem amerykańskim protesty przeciwko reżimowi islamskiemu, dość zresztą brutalnie stłumione. Wydaje się, że teraz dzięki wojnie, to jest trochę mechanizm, który znamy z Rosji Putina, dzięki tej wojnie z Amerykanami ten reżim się tam skonsolidował i on będzie cały czas wykorzystywał to swoje narzędzie główne, jakie ma, czyli będzie zakłócał ruch statków w Zatoce Perskiej i obawiam się, że niestety, ale nie ma widoków na rozwiązanie tego kryzysu. Im bardziej Trump nas mówi, że to jeszcze 48 godzin, czy dwa dni, czy dwa tygodnie i już będzie załatwione, tym mniej Donaldowi Trumpowi wierzy.
19:47
On po prostu nie wie co z tym zrobić. Poza jednym nie mogę się wycofać. To zresztą jest zgodne z całego filozofią życiową. Ani kroku w tył. Ponieważ reżim islamski w Iranie też się nie cofnie ani o krok. Ten konflikt niestety będzie coraz bardziej rzutował na ceny ropy. Chyba, że uda się uruchomić jakieś inne alternatywne kierunki dostaw z innych krajów. I tu się pojawia Rosja niestety. I to tak naprawdę może się okazać, że za chwilę będą próby nasilające się znoszenia sankcji wobec Rosji po to, żeby kupować od niej ropę gaz.
20:26
I to jest w istocie, czy Rosja może być tu największym wygranym. Natomiast obawiam się, że dobrych wiadomości tu nie będzie. Czyli inaczej mówiąc pozostaje pytanie, kiedy to, co się wydarzyło w Zatoce Perskiej doprowadzi do recesji globalnej. Bo moim zdaniem to wszystko wisi na włosku, jakby wszystkie te rynki ciągle jeszcze czekają, że coś się tam przełamię, ale z każdym kolejnym nieudanym zapowiedzią Trumpa, że jeszcze tydzień, jeszcze dwa i będzie sprawa rozwiązana, to się robi coraz mniej realne.
20:58
Czyli inaczej mówiąc, po prostu geopolitycznie jesteśmy w coraz gorszej sytuacji, trzeba mieć tego świadomość.
21:05
Drodzy Państwo, no to temat geopolityczny za nami. Przechodzimy do tego, co się dzieje u nas w kraju po raz kolejny. I znów po raz kolejny Karol Nawrocki w tym programie, który w poniedziałek ułaskawił kolejne trzy osoby. Adam Borowski, były opozycjonista, który został skazany za zniesławienie. Do tego Piotr Pytel, czyli osoba skazana na dożywocie za morderstwo. Później się okazało, że to nie on popełnił tę zbrodnię.
21:35
Został więc ułaskawiony przez prezydenta. No i najbardziej spektakularne tak naprawdę ułaskawienie, które było komentowane przez lwią część poprzedniego tygodnia, czyli Piotr Staruchowicz, pseudonim Staruch, osoba prowadząca doping podczas meczu Flegi Warszawa, który miał zakaz stadionowy w ten sposób. I on z tego zakazu został również ułaskawiony.
21:59
Znakiem szczególnym tej pierwszej rocznicy będzie też bardzo kontrowersyjne ułaskawienie, ale wiem, że ludzie coraz częściej obawiają się tego, że na ulicy może się coś złego zdarzyć. Ja bym chciał, żeby prezydent Nawrocki był strażnikiem bezpieczeństwa ludzi, a nie faworyzował tych, którzy kojarzą się raczej z bałaganem.
22:17
Proszę szanowni państwo nie ulegać manipulacjom rządzących w tej konkretnej sprawie, jeżeli państwo przeanalizujecie całą dokumentację, jeżeli byście państwo zwrócili uwagę na to także, co mówili obrońcy, ale także co mówili organizatorzy wydarzenia. w którym brał udział ten człowiek, który został ułaskawiony. To sprawa była oczywista, ta decyzja według pana prezydenta była niesprawiedliwa i pan prezydent podjął taką, a nie inną decyzję stosując akt łaski, bo miał do tego prawo.
22:54
Ja tylko przypomnę, że Piotr Staruchowicz zadzwonił do kanału Zero w zeszłym roku, kiedy był prezydent gościem.
23:00
Powiedział prezydenta, czy na Mikołaja dostanie łaskawienie. Musiał trochę dłużej poczekać, także przepraszamy, że pan prezydent tyle zwlekał, ale doczekał się. Tak jest. No i tak, oczywiście rzecznik prezydenta, pan minister Leśkiewicz ma rację, kiedy mówi, że to jest prerogatywa prezydenta i nawet powiedział tam... tego akurat nie było w tym fragmencie, vara od uprawnień prezydenta, co odbieram jako nabieranie przez Rafała Leśkiewicza, którego znam jeszcze sprzed lat czasów i pełno w jakiejś w coraz większym stopniu cech swojego szefa.
23:30
On się zresztą upodabniał do swoich szefów, których miał tam w przyszłości, zawsze starał wchodzić w ten język, więc to jest typowe. No i tak, prezydent, zgadzam się, miał prawo ułaskawić, a mam prawo to oceniać. I moja ocena tego jest taka. Ja nie jestem tym zaskoczony. Jedyne, czym byłem zaskoczony to, że Staruchowicz musiał tak długo czekać na ten akt łaski. Natomiast Karol Nawrocki dalej się utożsamia z tym środowiskiem kibolskim, z którego wyrósł. I łaskawienie Staruchowicza jest z tego przykładem. Będą jeszcze w przyszłości inne, zapewniam bardziej bulwersujące tego przykłady, tylko prezydent potrzebuje jeszcze czasu, bo on się jeszcze nie czuje pewnie.
24:05
On tak naprawdę jest dopiero po pierwszym roku i ma przeciwko siebie twardego zawodnika, jakim jest Donald Tusk, który go próbuje blokować w różnych miejscach. Natomiast w pełni, że tak powiem, wizję Karola Nawrowskiego poznamy wtedy, jak się zmieni w Polsce rząd. I prezydent już nie będzie się musiał tak ograniczać, samo ograniczać, jak to w tej chwili robi. Tyle mogę w tej sprawie powiedzieć. I wtedy zobaczymy, jak kolejne będą jego ułaskawienia. Na razie jest ich bardzo mało. To jest też bardzo znamienne. W stosunku do innych prezydentów wyjątkowo mało. Karol Nawrocki korzystał z tego. Dlaczego? No bo on wie, że w tej chwili to byłoby przedmiotem drobiazgowej analizy, kogo on ułaskawia i dlaczego.
24:40
Ale zobaczymy, co będzie po zmianie rządu. Aczkolwiek tutaj muszę wrzucić taki kamyczek. Poprzedni prezydenci łaskaweli dużo gorszych typów. A to jest wszystko kwestia czasu.
24:50
Pamiętajmy, toczy się sprawa Wielkiego Buu na przykład. Jeszcze nie ma wyroku w tej sprawie. Proces się dopiero zaczyna. Także poczekajmy.
24:57
Drodzy Państwo. My nie czekamy, idziemy dalej. W takim razie Mateusz Morawiecki też nie czeka, poczeka sobie chwilkę, ale już zaczął działać. Chodzi oczywiście o nową partię, która ma się pojawić. Na razie jest stowarzyszenie, ale z tego stowarzyszenia ma się pojawić nowa partia, ugrupowanie Mateusza Morawieckiego i tak też były premier to zapowiedział.
25:16
na dobrą sprawę w tym sensie naszej drogi politycznej, że nie mamy partii politycznej, bo do końca o tę jedność walczyliśmy. Teraz, kiedy nasze członkostwo jest martwe, czyli zostaliśmy usunięci całkowicie z Prawej Sprawiedliwości, to mogę powiedzieć, że rzeczywiście taką partię założymy. 15 października to będzie ten moment? Najpóźniej, 15 października, tak, mogę to potwierdzić.
25:45
Bo 15 października rzekowo ma się odbyć taka wielka konwencja programowa, no w tym momencie chyba nowej partii w tak naprawdę.
25:50
Tak, dokładnie tak. No ale ja powiem tak, ja nie jestem zaskoczony. Było jasne od dawna, że jeżeli dojdzie do tego kryzysu, który spowoduje, że Morawiecki zostanie postawiony pod ścianą, no to przystąpi do tworzenia swojego własnego... ruchu politycznego. To było od początku jasne, dlatego zresztą prezes Kaczyński się tak obawiał tego stowarzyszenia Rozwój PUS. Teraz najistotniejsze jest to, jakie poparcie społeczne właśnie w sondażach będzie miało w najbliższych miesiącach ta przyszła partia Morawieckiego.
26:22
Widać, że I to jest najbardziej prawdopodobna prognoza, będzie balansować na progu wyborczym. Raz będzie przekraczała ten próg wyborczy, a raz będzie poniżej. No i jak będzie tak naprawdę na końcu, to się przekonamy dopiero po ogłoszeniu wyników wyborów przyszłorocznych, bo moim zdaniem ja nie wierzę w to, że ta kwartia będzie miała dwucyfrowy wynik i taką poduszkę bezpieczeństwa, która się tam zaczyna, jakaś ugrupowanie ma w ciągu sondaży powyżej 8%, to można powiedzieć, że jest praktycznie bezpieczna i przekroczy próg. Nie w jednym sondażu, tylko w ciągu sondaży na przestrzeni wielu miesięcy.
26:54
Na razie Stowarzyszeniu Rozwój Plus daleko do takiej sytuacji, bo jest nie za krótko. Więc poczekajmy, zobaczymy. Jedno jest na razie pewne. To wszystko jest zabierane głównie PiSowi. Z tych dotychczasowych sondaży widać wyraźnie, że to jest wyrwanie... Tam też zaczyna się rozpad struktur w PiS-ie, dlatego że wedle moich szacunków, tego, które słyszałem, tam jest między innymi mniej więcej niemal jedna piąta wszystkich szefów struktur tych okręgowych PiS-u. To są ludzie, którzy poszli do Morawieckiego.
27:25
Czyli to jest już spory ubytek dla Prawa i Sprawiedliwości i wielka szansa dla Konfederacji. Konfederacja ma szansę w tej jesiennej sezonie politycznym dogonić Prawo i Sprawiedliwość, a na wiosnę przyszłego roku także i przegonić Prawo i Sprawiedliwość w sondażach, jeżeli oczywiście od Morawieckiego ci ludzie nie odejdą. Ci, którzy w tej chwili z PiSu zaczynają się przesuwać w stronę premiera Morawieckiego.
27:48
A właśnie, bo słyszałem dwie narracje, że to, co robi Mateusz Morawiecki, to jest próba budowania drugiego PiSu, a druga narracja mówi, że to jest próba budowania drugiej Platformy Obywatelskiej.
27:59
Nie, to nie. Na razie to jest próba budowania nowej trzeciej drogi. Dlatego, że na nowy PiS, czy na nową Koalicję Obywatelską, czy dawną Platformę, to trzeba zasłużyć i mieć poparcie 20% powyżej. Do tego jeszcze Mateuszowi Marowieckiemu bardzo, bardzo daleko. Natomiast on teraz będzie... On teraz będzie próbował zbudować nową trzecią drogę, tylko wychyloną w prawo. To znaczy taką, która będzie właśnie próbowała pozyskać trochę wyborców z centrum, ale oczywiście też będzie bazowała na wyborcach, powiedziałbym prawicowych, tylko tych najbardziej umiarkowanych.
28:32
I teraz w zależności od tego, ilu mu się uda pozyskać tych wyborców, którzy dotąd nie popierali PiSu, tego zależy jego przyszłość polityczna. Dlatego, że on wyrwie z tego PiSu jakąś część, ale to jest moim zdaniem za mało, żeby się utrzymać na scenie politycznej. On musi mieć kogoś nowego, pozyskanego, no właśnie głównie po Polsce 2050, w jakimś zakresie po PSL-u, ale może się też próbować z PSL-em dogadać. Na razie to wykluczaj PSL i on, ale zobaczymy, co będą mówili wiosną przyszłego roku. Dlatego, że zobaczymy jak będą sondaże wiosną przyszłego roku wyglądały dla tych maluchów.
29:02
Dlatego, że to wtedy zapadają te strategiczne decyzje jak idzie się do wyborów. Teraz jeszcze mają dość czasu na to, żeby wykonywać różne ruchy. Zobaczymy jeszcze czy coś w centrum kolejnego się nie pojawi. Pamiętam, przypomina mówiliśmy o tu inicjatywie profesora Marcina Matczaka. Zobaczymy czy z tego coś się urodzi jesienią. Może się urodzi, może nie jest gdzieś na marginesie partia Nowa Polska, o której też niewiele słychać, ale może ona też spróbuje zaistnieć. Zobaczymy. Na razie wiemy, że Paweł Kukiz właśnie rozważa, jak rozumiem, przyłączenie się do Mateusza Morawieckiego.
29:36
Dzisiaj oczywiście on nie przedstawia już, powiedziałbym, jakiejś znaczącej siły politycznej, ale niech to będzie 1% czy w okolicach 1%. To jest ten 1%, dzięki któremu, jeśli się Kukiz dogada z Morawieckim, Morawiecki może przekroczyć próg jesienią przyszłego roku. Czy to jest możliwe? Nie wiem. Czas pokaże. Być może przeceniam i Kukiz nie reprezentuje już nawet pół procenta. Tego nie wiadomo, dlatego że tak naprawdę dzisiaj wszystkie sondaże, które dotyczą tak małych środowisk jak to Kukiza są kompletnie niemiarodajne. Tak naprawdę miarodajne są sondaże ugrupowań, które mają znacząco powyżej 5%.
30:11
I wtedy mniej więcej widzimy kolejność między nimi. Natomiast te wszystkie maluchy, jak się prześledzi z przeszłości te sondaże i później jak to się działo ostatecznie w wyborach, to się nagle okazuje, że te sondaże nam bardzo niewiele mówiły.
30:23
One się po prostu rozgościły w błędzie statystycznym. Dokładnie tak. Jeżeli chodzi o ten wywiad Mateusza Marowieckiego u Bogdana Rymanowskiego, to tam padły też słowa, na które zareagował Jarosław Kaczyński. Widać, że jakaś taka wojna czy niechęć pomiędzy panami cały czas narasta. Posłuchajmy Mateusza Marowieckiego, co też ma do zarzucania Jarosławowi Kaczyńskiemu.
30:45
Ja jako przeciwnik aborcji byłem wtedy zdania, że ona doprowadzi do katastrofy w tym sensie ta zmiana, że nastąpi tąpnięcie sondażowe. I niestety miałem rację, bo trzeba było się trzymać tego kompromisu. Czy pan ostrzegał wtedy pana prezydenta? Przestrzegałem przed i on to potwierdza w bardzo wielu miejscach. Myślę, że jest na tyle uczciwy, że gdyby tutaj siedział na moim miejscu, to powiedziałby panu, że przestrzegałem go wielokrotnie, nie ruszaj tego. On po fakcie już wiele razy przyznawał mi rację, że trzeba było pozostać przy kompromisie.
31:18
To dlaczego uległ? Kiedy byliśmy... przez Radę Medyczną, popychani w kierunku i przez bardzo wiele środowisk do wprowadzenia, uwaga, szczepień przymusowych w całej Polsce. po półtora czy dwóch latach mniej więcej, po półtora roku mniej więcej od wybuchu pandemii, szczepień przymusowych. Rada Medyczna się tego domagała. Ja się przeciwstawiłem temu. Rada Medyczna rzuciła papierami i uwaga, w kierownictwie politycznym, wówczas naszym, w Prawie i Sprawiedliwości, były decyzje, żeby iść w kierunku szczepień obowiązkowych.
31:56
Prezes Kaczyński był za przymusowymi szczepieniami? Tak, wtedy był za przymusowymi szczepieniami.
32:08
Jarosław Kaczyński na te słowa zareagował. Na jego koncie twitterowym pojawił się taki wpis. Ostatnie wypowiedzi Mateusza Morawieckiego pokazują jasno. Wrogiem dla Mateusza Morawieckiego nie jest Tusk, ale ja oraz Prawo i Sprawiedliwość. Najwyraźniej Mateusz Morawiecki ma plan poszukiwania swoich sojuszników gdzie indziej. Mam wrażenie, że pan premier jest w jakimś dziwnym stanie. Odniosłem je również w trakcie naszych rozmów. Daj Boże, żebym się mylił.
32:34
No obawiam się, że prezes Kaczyński się nie myli. Ten dziwny stan Mateusza Morawieckiego, który polega na po prostu tym, że zaczyna mówić własnym słowy, a nie powtarzać za prezesem Kaczyńskim, będzie się nasilał. Będzie się nasilał i w ramach tego Morawiecki będzie nam mówił coraz więcej o tych latach, kiedy był premierem i będzie nam zdradzał różne kulisy konfliktów wewnątrz ówczas obozu rządzącego, którego stanowił istotność.
32:59
Ale jak to wygląda? To wygląda tak, że ja nic nie mogłem, w zasadzie byłem premierem, ale...
33:03
Nie, ale on nie do końca tak mówił. Po prostu zwróć uwagę, że przymusowych szczepień nie było. I on twierdzi, że to on zablokował. Wszyscy byli za w PiSie, a on był przeciw. Oczywiście moim zdaniem tak nie było. W rzeczywistości on tam znalazł iluś sojuszników. Samodzielnie nie byłby w stanie tego przeforsować. Natomiast najwyraźniej ktoś jeszcze zdołał przekonać prezesa Kaczyńskiego, który wtedy jednak był decydentem numer jeden, żeby tego nie wprowadzać. I podobnie będzie z masą innych rzeczy. Natomiast jest oczywiste, że Morawiecki musi jakoś zbudować swoją przeszłość także, nie tylko przyszłość.
33:35
Żeby osiągnąć jakąś przyszłość polityczną, musi jakoś na nowo określić swoją przeszłość, wyjaśnić nam mnóstwo rzeczy. I on to zaczyna powoli robić. Różne kulisy różnych decyzji, z których za część bierze odpowiedzialność, Od części ewidentnie widzieliśmy tego przykład, próbuje się odciąć i to będzie się pogłębiało i to będzie oczywiście wywoływało coraz większe niezadowolenie Kaczyńskiego i innych polityków PiSu. W związku z tym konflikt między tymi formacjami do wyborów moim zdaniem będzie się tylko potęgował.
34:03
wyklucza ciągle jeszcze tego, że po wyborach obie te formacje, jeśli formacja Morawieckiego znajdzie się w Sejmie, mogą stworzyć koalicję. One moim zdaniem się mogą dogadać, co będzie trudne, ale nie jest wykluczone, ale to dopiero po wyborach. Najpierw Morawiecki musi być w następnym Sejmie, a to moim zdaniem wcale nie jest przesądzone. To jest prawdopodobne, ale nie jest przesądzone. Ale mogę sobie też wyobrazić scenariusz, w którym Morawiecki pójdzie w drugą stronę. To znaczy zacznie szukać porozumienia na lewo od swojej partii. Zwłaszcza jeżeli się w jego formacji pojawią ludzie, którzy mogliby być łącznikami.
34:38
Tacy ludzie jak powiedziałbym ludzie z resztek Polski 2050, z jakichś innych mniejszych podmiotów politycznych. Ale przede wszystkim jeśli np. partia Morawieckiego byłaby się w stanie dogadać, tak jak mówiłem wcześniej o nowej trzeciej drodze, z PSL-em.
34:54
Wiosną przyszłego roku PSL nie decyduje się skorzystać z oferty Tuska. Być może taka oferta będzie, być może nie. Nie będzie je chciał zaryzykować, być może, bo na razie twierdzi, że będzie ryzykował samodzielny start i się dogada z Morawieckim. Dziś się nam to wydaje nierealne, ale zobaczymy, co się jeszcze wydarzy i tutaj właśnie kluczowe jest dla Kosiniaka-Kamysza, wyraźne stwierdzenie ze strony Morawieckiego, że się odcina od tej pisowskiej przeszłości. On tego jeszcze nie może zrobić, bo jest za wcześnie, ale wiosną przyszłego roku może już nie być za wcześnie. Więc zobaczymy.
35:25
To wszystko jest, jest bardzo wiele znaków zapytania, ale widać, że Morawiecki idzie w tą stronę, o której ja mówię. Na razie powoli, ostrożnie, ale idzie. Co wywołuje takie niezadowolenie w PiS-ie i mnie to nie dziwi, bo prezes Kaczyński chyba uważa, że obowiązuje w PiS-ie o merta. Wiemy doskonale, że to nie mafia, jak wiemy, tylko sekta, a w sekcie obowiązują inne reguły troszkę niż w mafii i tutaj generalnie schizmy się zdarzają. Jak prezes świetnie zda historię różnych sekt religijnych, to jest akurat sekta polityczna, co jakiś czas tam dochodzi do rozłamów i guru zaczyna być kwestionowany przez mniejszego guru, który sobie taką podsektę polityczną zakładał.
36:01
Jesteśmy w tej fazie, w której Morawiecki próbuje swoją własną sektę taką polityczną, mniejszą, może mniej sekciarską niż PiS, założyć. Zobaczymy, jak się to skończy.
36:10
Drodzy Państwo, we wtorek Przemysław Czarnek się pojawił. Przemysław Czarnek złożył wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie edukacji zdrowotnej. Jak Państwo wiecie, od 1 września edukacja zdrowotna, która do tej pory była nieobowiązkowa, Można było z niej wypisywać dzieci. Od 1 września ma być już przedmiotem obowiązkowym. Panu Przemysławowi Czarnkowi, kandydatowi na premiera, się mu to nie podoba. Dlatego też wniosek, który złożył do Trybunału Konstytucyjnego.
36:37
Obsesja, obsesja na punkcie edukacji seksualnej pani Nowackiej, Lubnauer, kierownictwa dzisiejszego Ministerstwa Edukacji, doprowadziła do likwidacji przedmiotu wychowania do życia w rodzinie i do prób na siłę wprowadzania edukacji seksualnej demoralizującej i deprawującej. Proszę Państwa, edukacja seksualna w polskich szkołach była zawsze i będzie.
37:03
Że wychowanie do życia w rodzinie
37:05
bazowało na przepisach Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, artykułu 18 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, ochronę małżeństwa, rodziny, macierzyństwa, rodzicielstwa, bo to jest pod ochroną prawną Rzeczypospolitej Polskiej.
37:24
Były minister również chciałby, żeby Trybunał wydał takie zarządzenie, aby to rozporządzenie zablokować do czasu orzeczenia przez Trybunał Zgodności z Konstytucją tego rozporządzenia. No i pytanie, gdyby tak się stało i gdyby rzeczywiście Trybunał wydał takie zarządzenie, aby to rozporządzenie zablokować, to czy strona rządowa będzie się stosowała do tego zarządzenia, skoro raczej nie uznaje w całości tego Trybunału Konstytucyjnego? Oczywiście, że nie będzie.
37:53
To jest jasne. Jak słońce i Przemysław Czarnek ma tego świadomość. Jeśli ktoś ma obsesję na punkcie edukacji seksualnej, to z całą pewnością on, czego dowodzi jego cała działalność i wracanie nieuporczywie do tego typu spraw. Oczywiście on heroicznie ubiera się w zbroję człowieka, który walczy z demoralizacją młodzieży. Natomiast w rzeczywistości Czarnek próbuje forsować swój, powiedziałbym, światopogląd w tej sprawie, a szkoła powinna być pluralistyczna i nawiasem mówiąc jest pluralistyczna. W tym sensie mało mnie obchodzi, co tam jest w tych wszystkich programach nauczania, że ja wiem, że tak na końcu nauczyciel decyduje o tym, czego realnie uczy uczniów w klasie albo nie uczy i omija.
38:34
Prawda jest taka, że większość nauczycieli i tak ani w wersji czarnkowej, ani w wersji obecnego resortu nie chce tego przedmiotu, nie chce tego nauczać, bo nauczyciele nie lubią uczyć rzeczy trudnych i niewygodnych. I to dotyczy nie tylko edukacji seksualnej, jeszcze wielu innych elementów. I taka jest prawda o polskiej szkole. I tego się nie zmieni, moim zdaniem, żadnymi rozporządzeniami, żadnymi programami nauczania. Trzeba powiedzieć jasno. Szkoła polska jest w coraz głębszym kryzysie i ten kryzys będzie się pogłębiał z prostego powodu, ponieważ ciągle żyjemy w modelu wymyślonym w XIX wieku i udoskonalonym w wieku XX, który już kompletnie nie pasuje do realiów dzisiejszego świata.
39:12
I tyle w tej sprawie mogę powiedzieć. Jedyną szansą dla szkoły, nie dla całej, całego szkolnictwa się nie da uratować. Można uratować tylko jego elementy. przez głęboką decentralizację, gdzie różni konkretni nauczyciele z powołania będą w stanie dla pewnej części młodzieży zbudować szkoły do nich dopasowane, bo młodzież potrzebuje bardzo różnych typów szkół, bo młodzież jest bardzo różna. I tam, gdzie szczęśliwe, ci młodzi ludzie będą mieli to szczęście, będą mieli sensownych rodziców i ci sensowni rodzice trafią na sensowną szkołę, odpowiadającą też ich światopoglądowi i ich wyborom, to jest szansa, że tam ci młodzi ludzie coś z tej szkoły skorzystają.
39:52
Natomiast powiedzmy sobie jasno, to dotyczy wąskiej części szkolnictwa. Cała reszta będzie szła coraz głębiej pod wodę, bo ten proces już następuje, niezależnie od tego, czy pan Czarnek, czy ktoś inny będzie ministrem edukacji. To co do tego już nie mam cienia wątpliwości. Chyba, że w Polsce zostanie na nowo ustanowiony system autorytarny i zaczną się czystki wśród nauczycieli szkół publicznych w kryteriach politycznych. To właśnie to, co pan Czarnek chciał zrobić. Tylko mu prezydent Duda nie pozwolił. To były słynne Lex Czarnek, te kolejne ustawy, gdzie kuratorzy mieli żelazną rękę, a wiemy, że to sobie politrucy pisowscy byli.
40:23
Najsłynniejsza pani politruk pisowska była w Krakowie. chcieli po prostu zrobić czystkę w szkolnictwie, wzorem wielu innych i powyrzucać wszystkich niepisowsko myślących nauczycieli od historii, od polskiego i od innych tego typu przedmiotów. I tylko w takim scenariuszu, oczywiście to też nie uratuje w żaden sposób szkoły, ale przynajmniej tacy różni czarnkopodobni będą mieli poczucie, że formalnie tam są tylko nasi ludzie i nauczają jedynie słusznych treści, prawda? No na przykład nauczania będą tam uczyć, że Powstanie Warszawskie było wielkim zwycięstwem oręża polskiego.
40:55
Naprawdę militarnie troszkę się nie udało, ale moralnie, prawda, i podobnie będzie z żołnierzami wyklętymi, które przecież też zwyciężyli moralnie, ale zwyciężyli i tak dalej. I można tak całą polską historię opowiadać, no bo ktoś ma takie wyobrażenie i właśnie to jest wizja czarnkowa, no miejmy nadzieję, że się nie zrealizuje.
41:12
Drodzy Państwo, to był barwny ptak ze strony opozycji, to teraz barwny ptak ze strony koalicji, Środa, Roman Giertych, który być może podpadł Donaldowi Tuskowi. Sprawa dotyczy tej kwestii, którą omawialiśmy w poprzednim odcinku, a więc przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego w prokuraturze. Wyciekły nagrania z tego przesłuchania, każdy mógł ją sobie obejrzeć. Okazuje się, że dostęp do tych nagrań miał Roman Giertych, no i tutaj pojawiły się zarzuty, że być może Pan mecenas przyczynił się do tego, że ten wyciek nastąpił.
41:45
Ja nie osądzam absolutnie, ale Donald Tusk też chciałby wiedzieć, co tam się stało.
41:51
Gdyby się okazało, że pan poseł Giertych cokolwiek zrobił nielegalnie, na przykład wyniósł te materiały, to oczywiście poniesie konsekwencje.
41:58
Pan Skiba mówi wprost, że jedyną osobą, która miała dostęp do tych nagrań był właśnie Roman Giertych i że wskazuje wprost na Romana Giertycha, że to on wyniósł do mediów, konkretnie do końca te materiały.
42:08
Nie odniosłem takiego wrażenia, że prokuratura oficjalnie stwierdziła, że pan Giertych odpowiada za nielegalne wynoszenie dokumentów, ale Dobrze, że pan wraca uwagę na tego typu sytuacje. Ja zapytam wprost prokuratora generalnego, czy takie jest przekonanie prokuratury. Jeśli tak, to oczekuje natychmiastowego wszczęcia dochodzenia w tej sprawie. Jeśli zwa ma uprawo, jest out.
42:40
Jakby tutaj porozmawiać o tym, żeby się nie narazić na pozew od pana mecenasa, bo on lubi wysłać pozwy. No ale dobrze, powiedzmy wprost. Czy Roman Giertych kończy swoją bytność w Koalicji Obywatelskiej?
42:50
Nie, nie sądzę. Nie sądzę, żeby kończył. Natomiast bardzo bym sobie życzył, żeby rzeczywiście pan premier dotrzymał słowa, zapytał ministra Żurka, a minister Żurek wszczął dochodzenie w tej sprawie. No i żeby to śledztwo prokuratury spełniło ten kodeksowy normę trzech miesięcy i żeby już za trzy miesiące po zakończeniu tego śledztwa prokurator stwierdził, kto jest podejrzanym. Bo to będzie podstawa do wyciągnięcia dalszych konsekwencji, bo oczywiście wtedy się zacznie stawianie zarzutów i proces.
43:20
Nie wiem, czy wobec mecenasa Giertycha, czy kogokolwiek. Wiemy doskonale, że wyroku w tej sprawie, gdyby się jakiś proces hipotetyczny zaczął, Jeszcze w tym roku to nie będzie do wyborów. Więc powiedzmy sobie jasno, ta sprawa w żaden sposób o przyszłości politycznej Romana Giertycha nie przesądzi. Przesądzi o tym personalnie, jednoosobowo Donald Tusk, bo albo Roman Giertych dostanie ofertę kandydowania na nowo z list koalicji obywatelskiej w przyszłym roku, albo nie dostanie. I to tak naprawdę Donald Tusk przesądzi. A ja nie wiem, co siedzi w głowie Donalda Tuska, czy mu Roman Giertych będzie jeszcze do czegoś potrzebny w nowym sezonie politycznym, czy nie.
43:52
To się przekonamy. Wiem natomiast, że ta sprawa jest jedną z bardzo wielu historii, w sumie nie tak istotnych, kompromitujących instytucje prokuratury. No bo jeżeli wiemy, że Kaczyńskiej był siedziby prokuratury przesłuchiwany i to ona... Na niej spoczywa odpowiedzialność za zachowanie pewnej tajemnicy postępowania. Jeżeli doszło do nadużycia z kogoś strony, prokurator Skiba sugeruje, że to Giertych, to w interesie wiarygodności każdej instytucji leży, żeby tę sprawę wyjaśnić. Moim zdaniem tej sprawy nie uda się procesowo wyjaśnić, zdającej się przewidzieć przyszłości i tyle.
44:27
Także mówiąc krótko, politycznie przyszłość Giertycha zależy od Donalda Tuska, natomiast prawnie tej sprawy nigdy moim zdaniem nie uda się wyjaśnić, podobnie jak tysiąca innych spraw w polskim państwie, w którym państwo prawa zanika. Jesteśmy w fazie zanikania realnie państwa prawnego. Jeszcze się szczęśliwie toczą różne postępowania spadkowe, rozwodowe i tak dalej, ale w sprawach, które się ocierają o politykę, To wszystko zanika i będzie zanikało coraz bardziej. Z prostego powodu aparat w tym zakresie w miarę sprawiedliwości jest już właściwie w 100% zdemontowany.
45:00
Jakieś jeszcze nieliczne elementy tego są realizowane, jeszcze jakieś nieliczne procesy gdzieś tam się zaczynają, ale się wyrokami żadnymi nie skończą w dającej się przewidzieć przyszłości. I nie wierzę w to, jak długo w polskim parlamencie będzie bądź miała znaczący udział Prawo i Sprawiedliwość, bądź Koalicja Obywatelska, że uda się w Polsce państwo prawa na nowo zrestartować. Nie. Te dwie partie korzystają, zaczął PiS, bo to PiS jest, żeby była jasność, bo tu wielu widzów cały czas mnie oskarża, że ja nie mówię, kto to zaczął.
45:32
Powtarzam, Prawo i Sprawiedliwość uruchomiło destrukcję wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Natomiast Koalicja Obywatelska ochoczo do tego przystąpiła i to kontynuuje. I dzisiaj ten chaos, który mamy, jest wspólnym dziełem tych dwóch partii. Im mniej już w tej chwili jest istotne, która zaczęła, mnie interesuje, kto to skończy. Na razie na horyzoncie nie widzę kogoś, kto byłby w stanie skończyć destrukcję wymiaru sprawiedliwości w Polsce.
45:55
A jak skończy się sprawa Szpitala Południowego? No to być może niebawem się zobaczymy. Wiemy, że skończył się audyt przeprowadzony w szpitalu. W środę poznaliśmy wyniki audytu w Szpitalu Południowym. Prezydent Warszoły poinformował o nieprawidłowościach w placówkach ochrony zdrowia w stolicy. Ja nikogo nie oskarżam, ani nie skazuję, natomiast pokazuję jasno, co ten audyt pokazał, mówił Rafał Trzaskowski. No to posłuchajmy w takim razie, co ten audyt pokazał.
46:21
Jaki jest tego efekt, drodzy Państwo? Audyt pokazał dyżury po 48, 60, 72 godziny bez przerwy, a rekord w szpitalu południowym został odnotowany 110 godzin, prawie 5 dup. Jeden lekarz przepracował średnio ponad 400 godzin miesięcznie i też długie dyżury zdarzały się w pozostałych szpitalach. I to nie jest wina jednego szpitala czy jednego miasta, tylko to jest po prostu luka w systemie, która w tej chwili przez rząd jest naprawiana.
46:48
Grupa druga, drodzy Państwo, czyli nieprawidłowości zarządcę w szpitalu południowym. Po pierwsze, funkcja koordynatora SOR, kluczowa dla ustalenia audytu. Przypominam, chodzi o koordynatora, a nie lekarza prowadzącego SOR. Ta funkcja po prostu nie istniała. Takiego stanowiska nie było w regulaminie organizacyjnym szpitala. Szpital przez półtora roku płacił za funkcję, której formalnie nie było w strukturze.
47:14
Jedno trzeba przyznać panu prezydentowi Trzaskowskiemu, że nie pudruje rzeczywistości, tylko rzeczywiście przedstawił wszystkie imprawidłowości, które w tym szpitalu się pojawiły. Pytanie, czy to będzie jeszcze miało jakikolwiek oddziaływanie na jego samego?
47:31
Zobaczymy, dlatego że zaczyna się zbieranie podpisów pod wniosek o referendum, o odwołanie Rafała Trzaskowskiego. Zobaczymy, czy uda się wymaganą ilość podpisów zebrać, a później, jeśli ta sprawa będzie miała skutek, to się uda, to zobaczymy, jaki będzie efekt tego referendum. Ja osobiście sądzę, że Rafał Trzaskowski przetrwa w roli prezydenta Warszawy, tylko nie wiem, czy się ta procedura zatrzyma już na zbieraniu podpisów, czy dopiero się zatrzyma na referendum, w którym się okaże, że frekwencja nie jest wystarczająca. Tak na dzisiaj to obstawiam, co nie zmienia faktu, że ta sprawa Trzaskowskiemu najmocniej zaszkodziła w jego drugiej kadencji prezydenta Warszawy.
48:06
Nie mogę żadnej innej porównywalnej skali sprawy pokazać, która by aż tak mocno uderzyła w wizerunek Rafała Trzaskowskiego jak ta. Natomiast równocześnie powiem tak, ponieważ ja się staram wszędzie szukać też powiedziałbym jakieś, choć czasem jest to niezwykle trudne, ale czegoś pozytywnego, no to pozytywnym efektem jest to, o czym Trzaskowski powiedział, że afera lokalnego jednak szpitala, choć znaczącego, zmusiła rząd Tuska do uszczelniania systemu. I to tam Rafał Trzaskowski powiedział jasno, żeby nie tylko w tym szpitalu, ale także i w innych publicznych szpitalach, znaczy tych, które są finansowane z NFZ-u, nie były możliwe sytuacje, gdzie lekarze potrafią stugodzinne dyżury odbywać.
48:48
Bo to jest oczywisty sposób nadużywania i kpina z nas jako podatników finansujących ten system. I tyle. Czy ten rząd zdoła to zrobić? Nie wiem. Mówiąc szczerze, skala nieudolności polskich polityków, jeśli chodzi o reformy służby zdrowia, jest po prostu legendarna. I to właśnie dotyczy polityków wszystkich, nie tylko obecnie rządzących, także i poprzednich. Tu widzę, akurat jeśli chodzi o dyżury, jedną nadzieję, a mianowicie cyfryzacja. Cyfryzacja umożliwia kontrolę, nieporównanie silniejszą niż dotąd.
49:19
W związku z tym, jeżeli będzie ona... Realnie wdrożona i rzeczywiście ci lekarze będą zmuszeni do tego, żeby nam odbijać te przysłowiowe karty czy czipy i ktoś to będzie monitorował w systemie z pomocą AI, to będzie w stanie wyłapywać w przyszłości tego rodzaju nadużycia, zanim wybuchnie jakaś kolejna afera i nie dotyczy to tylko nawiasem mówiąc lekarzy, dotyczy to właściwie wszystkich w sferze publicznej. Bo dzisiaj mamy coraz więcej narzędzi, które umożliwiają kontrolę, żeby była jasność.
49:49
Ten kij ma dwa końce, ten drugi końc mnie nie cieszy. Bo to jest kierunek do budowy totalitaryzmu nowej generacji, jakim nie mieliśmy w dziejach ludzkości nigdy do czynienia. Ale to jest jakby inna para kaloszy. Tutaj natomiast ja uważam, że jedyne światełko w kunelu, jakie na dziś widzę dla... publicznej służby zdrowia właśnie się opiera na cyfryzacji. Znaczy na tym, że najkrócej mówiąc nie tylko w zakresie tego ile lekarze pracują, ale też ile inne procedury medyczne trwają i tak dalej. Tu się, że to wszystko dzięki tym narzędziom uda się na nowo zbilansować i powiedziałbym dzięki temu na przykład skróci się kolejkę.
50:24
To ten cały system, który jest teraz wdrażany, czyli to, że ludzie oczekującym miesiącami na zabieg będą mogli go odbyć wcześniej, tylko będą musieli pojechać 100, 200 czy 300 kilometrów. Ale moim zdaniem warto. W związku z tym tutaj pokładam największe nadzieje. Natomiast jeśli chodzi o Rafała Trzaskowskiego, to myślę, że on zakończy jednak swoją karierę polityczną na funkcji prezydenta Warszawy. Myślę, że zdziwił mu się bardzo, gdyby go jeszcze próbował wystawiać w wyborach prezydenckich w 2030 roku. I raczej nie sądzę, żeby to on był spadkobiercą po Donaldzie Tusku, tylko dlatego, że jest młodszy od niego sporo.
50:59
Myślę, że tam się inni twardsi od Rafała Trzaskowskiego gracze pojawią.
51:03
Drodzy Państwo, w takim razie czwartek w czwartek obchodziliśmy rok prezydentury Karola Nawrockiego. Minął rok od jego zaprzysiężenia. I tutaj małe wyjaśnienie. My teraz nie będziemy podsumowywać tego roku. To jest bardzo duży temat. Przygotowujemy z Panem Profesorem specjalne wydanie programu na temat roku prezydentury Karola Nawrockiego. Będzie jeszcze w sierpniu, dodajmy. Oczywiście, że tak. Naturalnie już nad nim pracujemy. Będzie dużo dobrego w tym odcinku, ale dzisiaj skoncentrujmy się na tym, co się wydarzyło wczoraj, czyli w czwartek na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego.
51:36
Była wielka scena, były takie podesty dla publiczności, na których można było sobie usiąść, posłuchać występów artystycznych, wystąpił raper Eldo. No i oczywiście było też przemówienie prezydenta Karola Nawrockiego. I jeden fragment przykuł moją uwagę, bo ja tutaj wyczułem taką bezpośrednią polemikę z panem profesorem Antonim Dudkiem.
51:58
To, że jestem przedstawicielem obozu reformatorskiego w Unii Europejskiej nie znaczy, że Polska z Unii Europejskiej chce wyjść. Ale to znaczy, że na pewne wariactwa Polska godzić się nie będzie.
52:14
Chcemy być w Unii Europejskiej i pomagamy Unii Europejskiej się obudzić z letargu polityki klimatycznej, z letargu polityki zielonego ładu, z letargu polityki imigracyjnej.
52:33
No cóż, bardzo piękne przemówienie, wysłuchałem go w całości i to naprawdę było dobre przemówienie, jak na tą retorykę, którą uprawia Nawrocki, ten sposób myślenia. W odniesieniu do tego konkretnego fragmentu powiem w ten sposób. Karol Nawrocki... nie powie nam, że chce wyprowadzić Polskę z Unii, bo naród do tego nie dojrzał. Ale jego celem jest to, żeby naród dojrzał. Nie przypadkiem wśród gości, którzy tam debatowali, był redaktor Rafał Ziemkiewicz, który ja już kilka lat temu miałem publiczną debatę, ona jest gdzieś w internecie, gdzie on przekonywał o korzyściach, jakie Polska uzyska z wyjścia z Unii Europejskiej.
53:10
On jest zadeklarowanym zwolennikiem po Lexitu i nie przypadkiem tego typu ludzi Karol Nawrocki zaprasza na inaugurację czy na obchody pierwszej rocznicy swojej prezydentury. Natomiast on tego nie mówi dzisiaj otwarcie, bo gdyby to powiedział, no to zraziłby sobie część wyborców, która musi do tego dojrzeć. I teraz jak ona dojrzeje? No właśnie realizując tego typu działania, o których Nawrocki mówi, że trzeba Polskę wyprowadzić na przykład z systemu ETS, to zresztą mówi Czarnek, Ci ludzie grają na tym, że znaczna część obywateli Polski nie rozumie mechanizmu funkcjonowania Unii Europejskiej.
53:45
I powtórzę raz jeszcze mój ulubiony przykład. I ciągle wmawiają ludziom, że Unia Europejska to jest taka fantastyczna restauracja, w której przychodzimy, mamy menu, wybieramy sobie te potrawy, które nam smakują, inne, których nam nie smakują, nie zamawiamy, a jak już wszystko skonsumujemy, to zaczynamy negocjacje na temat wysokości rachunku, bo mówią, że nam się ten rachunek nie podoba. I to mniej więcej cały czas Polakom mówi Nawrocki, Czarnek, PiS, Konfederacja. Prawdę mówi natomiast Braun. Prawdę mówi Braun. Bo Braun mówi, słuchajcie, w tej restauracji to niestety trzeba płacić rachunki.
54:20
I menu jest takie, jakie jest, nie można tego menu negocjować, W związku z tym nam się ta restauracja nie podoba, przynieśmy się do restauracji z kuchnią rosyjską. Tam jest fajnie, tam jest dużo dobrego jedzenia i za pół darmo wszystko. I wódki jest dużo, wódki, wódki, prawda? Bo tam, jak wiemy, oni lubią tą wódkę jeszcze bardziej niż Polacy. I to jest mniej więcej oferta Brauna. W związku z tym ci ludzie... Część z ignorancji, jak w przypadku Nawrockiego, część z premedytacji, jak w przypadku prezesa Kaczyńskiego, czy jeszcze paru innych ludzi, wmawiają nam, że oni tutaj zreformują Unię Europejską.
55:00
Tutaj on się, Karol Nawrocki, widzi w roli wielkiego reformatora Unii Europejskiej. No świetnie. Tylko ja się pytam, z jakim przywódcą Unii Europejskiej Karol Nawrocki ma bliskie relacje i będzie to Unię Reformową. Bo ja pamiętam, jak przez 8 lat prezes Kaczyński reformował Unię rękami Mateusza Morawieckiego. A teraz ten Morawiecki będzie za chwilę oskarżony, że mu wielkim zdrajcą podpisał. Już go pisowcy oskarżają. Tam podpisywał różne rzeczy. Jakoś się nie udało. Prezes Kaczyński mówi, że nowy traktat każe pisać. Do dziś się nie ujawnił projekt tego traktatu europejskiego, co Polska miała forsować.
55:32
Więc bądźmy realistami. My jesteśmy graczem średniej wielkości w Unii Europejskiej i rzeczywiście możemy próbować budować jakieś koalicje. To się nam czasem może udać, czasem nie. Natomiast generalnej reformy Unii Europejskiej nie jesteśmy w stanie przeforsować i ci ludzie na prawicy, którzy opowiadają, że oni tu zreformują, w istocie rzeczy uruchomią to, co ja nazywam polexitem na raty. I przewodził im będzie Karol Nawrocki, bo ta impreza wczorajsza jest moim zdaniem nieprzypadkiem z takim rozmachem zrobiona i nieprzypadkiem poprzedzały ją wypowiedzi różnych polityków prawicy pod tytułem, które się do jednego mianownika sprowadzają, Karolu Ratuj.
56:11
To znaczy zjednocz nas i poprowadź nas do przejęcia władzy, bo Kaczyński już nie daje rady.
56:15
Ale to się zgadza, to się zgadza, dlatego że szeroki front prawicowy zaczyna się wokół Karola Nawrockiego tworzyć. Dokładnie tak. Janusz Krawilmikę napisał na Twitterze. Wasza ekscelencjo, jest pan pierwszym prezydentem, którego działalność dobrze oceniam. Nie bardzo dobrze, bo na przykład jeszcze kilka wet by się przydało, ale trudno dziś o ideały. Wszystkiego najlepszego na następne 10 lat prezydentury. No właśnie.
56:35
No właśnie, kolejny wielki zwolennik rzekomej obecności Polski w Unii Europejskiej, Janusz Korwin-Mikke, który przecież pojęcie eurokołchozu to nie wymyślił Braun. To jest dzieło Korwina-Mikke. Także mamy kolejnego wielkiego fana prezydenta Nawrockiego, tylko takiego, który nie musi się z przyczyn właśnie taktycznych kryć ze swoimi poglądami. No i panie Januszu, zapewniam pana... W kolejnym roku będzie znacznie więcej wet prezydenta, także proszę się nie martwić, tylko uzbroić w odrobinę cierpliwości, ponieważ Karol Nawrocki teraz będzie rządowi Tuska dokręcał mocniej śrubę niż w pierwszym roku.
57:08
Dlaczego? No bo idą wybory. I cała strategia Nawrockiego... żeby ten cały prawicowy blok, który zobaczymy, czy powstanie pod jego patronatem, ale niewątpliwie zrobi wszystko, żeby powstał, będzie miał jedno podstawowe hasło. Nie ma szans, żeby dalej rządził Polsce Tusk. I w związku z tym ja Wam pokażę, ja prezydent Nawrocki, że Polską już w ogóle nie da rządzić. W związku z tym im bliżej wyborów, tym wet będzie więcej. Żeby pokazać, że ten rząd jest kompletnie nieudolny, niezdolny do czegokolwiek, żeby go kompletnie sparaliżować.
57:41
Taka będzie taktyka Nawrockiego, zapewniam, będzie się nasilała aż do jesiennych wyborów w przyszłym roku.
57:48
Ale jego polityczni opowodenci też się mu odgryzają, bo w dzień, kiedy właśnie Karol Nawrocki świętował rocznicę swojego zaprzysiężenia, Senat odrzucił jego kolejną inicjatywę w sprawie referendum.
58:00
Co też zapowiadałem w tym programie, że to jest oczywiste, że odrzucił.
58:04
Ale dlaczego to jest o tyle ciekawe, że posłuchajmy, jak to skomentował Karol Nawrocki?
58:09
Zaproponowałem pytanie, które byłoby akceptowalne. To dzisiaj w Senacie usłyszeliśmy, że głos narodu nikogo nie interesuje. Że referendum w sprawie polityki klimatycznej nie będzie. Ustawa na tańszy prąd zamrożona, a referendum nie będzie. A więc ci, którzy drodzy państwo, mienią się demokratami mówią, nie interesuje. Nie interesuje nas wasze zdanie. Czy płacicie więcej, czy nie płacicie więcej?
58:43
Nie, no serio. Zastanawiam się, czy nie można było po prostu zgodzić się na to referendum i nie dawać Karolowi Nawrockiemu takiego pocisku?
58:48
Nie, nie można było się zgodzić na to referendum, ponieważ byłby to sukces Nawrockiego, a Senat jest, jak wiesz, w opozycji do pana prezydenta Nawrockiego.
58:56
Ale teraz Karol Nawrocki wykorzystuje...
58:58
Ale oczywiście, że tak na tym, dlatego wyszedł z tym kolejnym pytaniem. Przecież on też wiedział, że nie będzie zgody na to referendum. To jest jasne. Natomiast nie będzie i wyjaśnię dlaczego. Nie tylko dlatego, że... Nie, bo nie. Tylko dlatego, że to był element tego polexitu na raty. Dlatego, że owszem, nowe pytanie prezydenta było bardziej neutralne, to przyznaję, w przeciwieństwie do tamtego nacechowanego jednoznacznie, żeby oddzielić właściwej odpowiedzi, to nie zmienia to faktu, że gdyby to referendum przeszło, byłby to wstęp do polexitu. To był właśnie pierwszy etap, pierwsza rata tego polexitu na raty.
59:29
Dlatego, że, powtórzę raz jeszcze, nie da się w tej restauracji unijnej wybierać tylko tych dań, które nam odpowiadają i jeszcze negocjować wysokości rachunku. To niestety tak nie działa. W związku z tym, gdyby Polska opuściła system ETS, to de facto zaczyna procedurę opuszczania Unii Europejskiej tylko etapowo.
59:51
I tyle. I to są pewne twarde fakty. I co więcej, czy mam rację, czy nie, to się przekonamy, jeśli powstanie prawicowy rząd po przyszłorocznych wyborach, bo oni to zrobią. Oni z całą pewnością zaczną próbować, na ile sobie można w Unii Europejskiej pozwolić, tak jak to próbował rząd Kaczyńskiego poprzedni, tylko co jakiś czas jeździł tam Morawiecki, podpisywał różne rzeczy. Nie wiemy do końca, bo to dopiero poczekamy do kolejnych etapów ujawniania szczegółów tych kwestii, bo Morawiecki się w tym wywiadzie odgrał, że on ma świadków i dokumenty, że on informował Kaczyńskiego. Dowiemy się... o czym go informował, o czym go nie informował, podpisując kolejne zobowiązania w Brukseli.
60:25
To się dowiemy, ale to jest kwestia czasu. Natomiast nie zmienia to faktu, że je podpisywał. Następny rząd najprawdopodobniej będzie twardszy w tej sprawie. Nie będzie już różnych rzeczy chciał podpisywać. Nie wiem, niezależnie kto będzie premierem. I zobaczymy, jak to się skończy. Bo moim zdaniem uruchomienie procedury poleksitu na raty jest całkiem realne po jesiennych wyborach w przyszłym roku.
60:43
Jeżeli chodzi o decyzję Senatu, to zapadła jeszcze jedna decyzja. Chodzi o powołanie doktora Mateusza Szpytmy na stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. No i ta kandydatura przepadła w Senacie. Jak to się stało, że Sejm ją przegłosował, a Senat odrzucił?
60:58
Jak pamiętamy w Sejmie to wydarzenie zostało zlekceważone przez większość obserwatorów sceny politycznej i uważam, że popełnili błąd, ale to za jakiś czas się o tym przekonają, za parę miesięcy, a może za rok czy dwa, a momencie kiedy PSL razem z Prawicą zagłosował za kandydaturą Szpytmier.
61:17
nie ma wystarczającej większości, bo mają Lewica z Koalicją Obywatelską, która nie chciała Szpytmy w Sejbie, no to głosami senatorów Lewicy i Koalicji Obywatelskiej kandydatora Szpytmy została w Senacie odrzucona. Co nie zmienia faktu, że ta sprawa poróżniła koalicjantów. I jak się niektórym wydaje, że to tylko jest taka jedna incydentalna sprawa i to nie będzie miała ciągu dalszego, to myślę, że się myli bardzo. Ta sprawa będzie miała ciąg dalszy, tylko nie wiemy jeszcze kiedy. To nie znaczy, że ja uważam, że na pewno PSL się odklei od obecnej koalicji. Nie.
61:47
Na razie dla PSL-u korzystniej jest być z Tuskiem, z Lewicą, ale jak będzie za czas jakiś, to czas pokaże. I tu nie byłbym już taki pewien. No i co teraz czeka? Teraz czeka IPN. Kolejna runda. Kolegium ogłosi konkurs. Dziś pewnie na gwiazdkę wysunie kolejnego kandydata, który najprawdopodobniej w Sejmie jednak nie dostanie poparcia PSL-u, więc przepadnie. Bez Królewia będzie trwało do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych, czyli rządził będzie zastępca Karola Nawrockiego, Karol Polejowski, który jest w tej chwili PO Prezesa.
62:21
IPN-u do jesieni przyszłego roku, a co będzie dalej z IPN-em, no to o tym przerządzą wyborcy głosując w określony sposób jesienią przyszłego roku.
62:30
W cieniu tych decyzji Senatu i w cieniu wystąpienia Karola Nawrockiego w swoją rocznicę prezydentury odbyła się też konwencja Prawa i Sprawiedliwości i z tej konwencji tak Tak naprawdę przebiły się głównie te słowa europosła PiS Tobiasza Pocheńskiego, który ogłosił, że jego partia chce po dojściu do władzy deportować mężczyzn z Ukrainy w wieku poborowym, którzy nie mają legalnego zatrudnienia w Polsce.
62:55
Podtrzymujemy wszystkie nasze deklaracje. Zero nielegalnej imigracji. Zero, szanowni państwo. Nie ma na to zgody i nigdy nie było. Jedną z pierwszych, istotniejszych decyzji rządu będzie decyzja o deportacji mężczyzn, Ukraińców w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce.
63:21
będą mieli okazję walczyć o swoją ojczyznę, żeby horror tej wojny się szybko zakończył. I państwo polskie w tym zdecydowanie, kategorycznie i bezkompromisowo pomoże. Zbudujemy centra deportacji. Zbudujemy sprawny system, który będzie pozwalał zostawać w Polsce tylko tym, którzy na naszych zasadach przestrzegają naszych praw, a kto tutaj jest nielegalnie, ponieważ przestał przestrzegać polskiego prawa, Rzeczpospolitą opuści.
63:55
Także w cztery lata zmieniła się narracja Prawa i Sprawiedliwości. Pamiętamy wszyscy od razu po wybuchu tej wojny, pełnoskalowej wojny na Ukrainie wpuszczaliśmy wszystkich bez patrzenia na dokumenty.
64:08
Tak i co więcej zalegalizowaliśmy ich pobyt i teraz nie wiem jak sobie to poseł Bocheński wyobraża. To znaczy, że najpierw taki niepracujący Ukrainiec będzie pozbawiany prawa legalnego pobytu w Polsce, bo nie pracuje i na tej podstawie będzie deportowany, bo na pewno tam pójdzie do wojska. I jeszcze profesor Bocheński mówi, że to jest taki sposób na wspomożenie Ukrainy w walce z Rosją. No świetnie. Tylko ja się pytam posła Bocheńskiego, panie pośle, A co, przepraszam bardzo, z niepracującymi w Polsce, ale mającymi legalny pobyt Afgańczykami, Etiopczykami, Kolumbijczykami i przedstawicielami wielu innych nacji?
64:45
W tym zwłaszcza różnymi fanatycznymi islamistami, pewnie i tacy też są. Oni w Polsce, rozumiem, zostaną, tak? Ale pan będzie deportował tych ukraińskich chłopców, bo nie pracują legalnie w Polsce, bo na przykład stracili tą pracę, tak? I nie znaleźli nowej i pan w ciągu tego miesiąca przy pomocy swoich centrów deportacyjnych ich dopadnie. No gratuluję, naprawdę, fantastycznie. Widzę, że z Braunem się pan już niedługo dogada w podstawowych sprawach w kierunku polskiej polityki.
65:08
A szczerze, jak słucham tak europosła Tomasza Bałchańskiego, to jechał ostro Braunem, tak mi się wydaje. To był przekaz mniej więcej jednego.
65:15
Generalnie trwa Braunizacja polskiej prawicy. Trochę temu próbuje się Morawiecki przeciwstawić, natomiast cała reszta podąża za Grzegorzem Braunem. Ponieważ to on tak naprawdę wytycza kierunki na polskiej prawicy i jest pytanie, czy Morawiecki zdoła powiedzieć temu dość, stop, czy nie. Moim zdaniem nie, ale ja trzymam kciuki za premiera Morawieckiego, bo ktoś powinien polskiej prawicy uświadomić, że idzie na bardzo głębokie manowce, I z tych manowców będzie bardzo ciężko wrócić do pewnej racjonalnej Polski.
65:45
Bo ja rozumiem, że można być w Polsce konserwatystą, no ale nie można być człowiekiem o reakcyjnych, absurdalnych, średniowiecznych poglądach takich jak Czarnek, bo to po prostu ośmiesza polską prawicę. Ja rozumiem, że można mieć wątpliwości co do nadmiernego wspierania Ukrainy, co zaczął zresztą rząd PiSu z gorliwością absurdalną, no ale... Dzisiaj dyskryminowanie części Ukraińców w Polsce kosztem właśnie przybyszów, nie wiem, z krajów islamskich jest jakimś horrendą. Jest działaniem na szkodę długofalowo Polski.
66:16
Tam dużo na tej konwencji PiSu była też mowa o demografii. Na Boga. Nawet gdybyście po dojściu do władzy byli bardziej skuteczni niż jak rządziliście poprzednio i nagle Polki z jakiegoś tajemniczego powodu, którego nie zdradziliście, zaczęły rodzić więcej dzieci, to... One, te dzieci urodzone gdzieś tam po roku 2027 wejdą na rynek pracy za lat 20, co najmniej.
66:39
Kto, przepraszam, będzie ten rynek pracy obsługiwał do tego momentu? Także naprawdę puknijcie się w głowę, bo działacie na szkodę Polski tego typu pomysłami. A szkoda, a szkoda.
66:49
Drodzy Państwo, dochodzimy do końca, czyli w piątek pojawiły się plotki, a my też lubimy czasami plotki, więc plotkami kończymy program. Plotki takie, że Szymon Hołownia chciałby jednak do rządu, okazuje się, i chce odzyskać kontrolę nad swoim klubem Polska 2050, bo gdzieś tam tli się konflikt. z Katarzyną Pełuczyńską na Łęcz. Czyli rozumiem, że Szymon Hołownia mimo wszystko nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w polskiej polityce, bo mi się wydawało, że już dawno powiedział pas.
67:16
Ja powiem, bardzo jestem ciekaw, co na to premier Tusk. Zobaczymy, czy jakoś to skomentuje. Bo że Szymon Hołownia mógł zmienić zdanie i mógłby chcieć teraz do rządu, to ja jestem skłonny uwierzyć. Natomiast nie wiem, czy premier Tusk będzie chciał go w rządzie. Zapewne Mniej by mu hołownia przeszkadzał niż pani Połczyńska-Nałęcz, ale ja z kolei słyszałem plotki, które też mnie bardzo interesują, że do premiera zaczyna powoli docierać, panie premierze, bardzo dobrze, że prezydent Nawrocki może z takiego czy innego powodu nie chcieć dokonać aktu nominacji w rządzie.
67:46
I to będzie problem dla premiera Tuska. Dlatego, że jeżeli on złoży taki wniosek, a prezydent mu odmówi, to zasadniczo pan premier nie ma żadnych narzędzi, żeby zmusić prezydenta. Poza oczywiście grożeniem mu, że złamał konstytucję, że zostanie przed Trybunałem Stanu postawiony, którego nie ma. To takie groźby to oczywiście pan premier Tusk może formułować. Natomiast jeżeli nie, to będzie tak jak z tą sprawą, z kontrasygnatą dla asesorów sądowych, o której też powinniśmy wspomnieć. gdzie premier Tusk podpisywał się na akcie już przez prezydenta podpisanym, a minister Bogucki wyśmiewał premiera, że to w ogóle nie ma żadnego znaczenia.
68:25
Ale prawda jest taka, że nie ma już instytucji, która miałaby rozstrzygnąć spory kompetencyjne. Polska jest krajem, który się na naszych oczach, jeśli chodzi o państwo prawa i relacje między najwyższymi organami władzy państwowej, rozpada. I to się naprawdę musi w którymś momencie skończyć rozstrzygnięciami o charakterze siłowym. Ja co do tego już nie mam najmniejszych wątpliwości. Pytanie kiedy i przy jakiej okazji. Dlatego, że na dłuższą metę alternatywą jest tylko porozumienie wszystkich zwaśnionych stron. I na przykład taka reforma konstytucyjna, która by powiedziała jasno. rozdzielenie kompetencji między prezydentem a rządem i likwidację instytucji kontrasygnaty.
68:59
I nie będzie już wtedy sporów, czy podpisał przed, czy po, czy miał podpisywać, czy nie, jak jest w tej chwili, bo będzie jasno, co podpisuje prezydent i wyłącznie on, a co podpisuje premier i wyłącznie on. Bez tego typu w kraju o tak niskiej kulturze politycznej, takim poziomie kłótliwości jak Polska, każda instytucja, gdzie dwoje się musi dogadać, prędzej czy później zostanie rozwalona, bo się trafią dwa takie koguty, które się nie będą trafiły dogadać ze sobą, tylko się zaczną ku radości większości, która uważa, że to jest świetna zabawa, prawda, mówię o wierzchości publiki, będą się tłukły, no i pewnie w którymś momencie, któryś zatłucze drugiego, chyba że zatłuką się oba, albo przyjdzie gospodarz i utnie głowę obu i tego się najbardziej obawia.
69:37
Tak jest, ta historia uczy, że no takie rzeczy w historii już były, prawda? Tak, i naszej historii w dodatku.
69:42
Drodzy Państwo, kończymy dzisiejszy program. Bardzo Państwu dziękuję za to, że dotrwaliście do tego miejsca.
69:49
Profesor Antoni Durzek zaprasza na swój kanał. Dokładnie polecał kanał Dudek o historii. Mnóstwo ciekawych programów.
69:56
A my zapraszamy już powoli na to podsumowanie prezydentury Karola Nawrockiego. Będzie się działo. Pan profesor zapewnia, że będzie trochę krytyki, ale będzie też i miło słowo.
70:06
No zapewne. Oczywiście, że tak. Ja ciągle uważam, że lepiej, żeby prezydentem Polski był Karol Nawrocki niż Grzegorz Braun. A Polska na razie prawica idzie w kierunku brownizacji.
70:17
Zapowiada się smakowicie, drodzy Państwo. Łapki w górę, komentarze pod filmem i subskrypcje, jak zawsze mile widziane, Panie Profesorze. Dziękuję za dzisiaj. Dziękuję Państwu również. Dziękuję za dzisiaj. Widzimy się w przyszłym tygodniu. Do widzenia.
70:37
Kliknij w jeden z polecanych materiałów, aby odkryć najbardziej interesujące i wartościowe treści przygotowane specjalnie dla Ciebie. Zasubskrybuj kanał i nie przegap najlepszych produkcji. Bądź na bieżąco z tym, co naprawdę ważne.